Dowcipy o wariatach i wariatkach, Kawały o świrach i wariatkowie, zwariowany humor, wariackie żarty

 
 
 

Humoris.PL » Dowcipy, kawały, żarty » Dowcipy o wariatach » Strona: 1

Dowcipy o wariatach

Kawały z wariatkowa. Zwariowane dowcipy. Dom wariatów. Dowcipy i kawały o wariatach.

Ocena: -1 / +5
#11699, Dowcip z kategorii: Dowcipy o wariatach
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
- Dziadku, nie widziałeś przypadkiem takich małych białych pigułek?
- Nie, a ty widziałeś tego smoka co spaceruje w ogródku?
Ocena: -2 / +3
#11700, Dowcip z kategorii: Dowcipy o wariatach
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
W domu wariatów dyrektor zarządził pomalowanie ścian na brązowo. Drugiego dnia widzi ściany obdrapane, więc jeszcze raz zarządza malowanie na brązowo. Kolejnego dnia sytuacja sie powtarza. Zdenerwowany dyrektor kazał więc pomalować ściany na zielono. Następnego dnia widzi jak wszyscy wariaci siędzą i patrzą na ściany, dyrektor z irytacja pyta:
- A co wy tu robicie?! Na co jeden z wariatów:
- Csiiiiiii! Czekamy aż czekolada dojrzeje!!!!!
Ocena: -1 / +3
#11701, Dowcip z kategorii: Dowcipy o wariatach
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
Spotykają się dwaj wariaci i jeden mówi do drugiego:
- Ty może byśmy się umówili??
Drugi mówi:
- No dobra to się umówmy.
- No dobra, to gdzie??
- A wiesz mi to wszystko jedno.
- Dobra, a o której??
- A to mi to też wszystko jedno, mam czas.
- No dobra to jesteśmy umówieni, tylko się nie spóźnij.
Ocena: -1 / +2
#11702, Dowcip z kategorii: Dowcipy o wariatach
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
Lekarz mówi do pacjenta, wariata ciągnącego cegłę na sznurku: - Wiesiu, czemu ciągniesz tą cegłę na sznurku? - No co pan?! To przecież Azorek! Sytuacja powtarza się przez kilka dni. Któregoś dnia lekarz mówi do pacjenta: - Szkoda Wiesiu, że myślisz iż ta cegła jest psem, gdybyś myślał, że to jest naprawde cegła to dałbym ci przebustkę. Następnego dnia lekarz znowu zagaduje pacjenta: - Wiesiu, jak tam sie ma twój Azorek? - Co pan wygaduje?! To przecież zwykła cegła! Lekarz dał Wiesiowi przepustkę zadowolony poprawą stanu pacjenta. Gdy Wiesio wyszedł ze szpitala, mówi do cegły: - Widzisz Azorku jak go oszukaliśmy?!

Ocena: -1 / +4
#11703, Dowcip z kategorii: Dowcipy o wariatach
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
Do szpitala psychiatrycznego dzwoni z domu lekarz, żeby się dowiedzieć o stan zdrowia chorego. - Siostro, jak się czuje pacjent, który uważa, że jest Alfredem Noblem? - Całkiem dobrze, chociaż przed chwilką wysadził w powietrze pół szpitala.
Ocena: -2 / +4
#11704, Dowcip z kategorii: Dowcipy o wariatach
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
- Na naszej klatce mieszka wariat! - mówi Małgośka do swojej koleżanki. - Skąd wiesz? - Domyślam się... Sama powiedz, czy to normalny facet: nie hałasuje, nie bije żony ani dziecka, nie pali i nigdy nie widziałam go pijanego...
Ocena: -2 / +0
#11705, Dowcip z kategorii: Dowcipy o wariatach
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
Jedzie sobie autokar z wariatami. Nagle autokar się zepsuł. Kierowca próbuje zreperować auto. Podchodzi do niego jeden z wariatów i mówi: - Ja wiem co się zepsuło. - No to powiedz co się zepsuło mówi kierowca. Wariat mówi: - Autokar się popsuł.

Ocena: -1 / +1
#11706, Dowcip z kategorii: Dowcipy o wariatach
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
- Gdzie jest ten pacjent, któremu wydaje się, że jest wróbelkiem? - pyta lekarz jedynego pacjenta w sali na oddziale psychiatrycznym. - Gdzieś poleciał... - A ten, który uważa, że jest konikiem polnym? - Skoczył na piwo. - A ten, który uważa, że jest trzmielem? - Bzyka z pielęgniarką...
Ocena: -1 / +0
#11707, Dowcip z kategorii: Dowcipy o wariatach
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
Dwóch wariatów bawi się w sklep: - Poproszę litr chleba. - Co ty wygadujesz? Mówi się kilogram chleba. Chodź zamienimy się miejscami. - Poproszę kilogram chleba. - A dzbanek pan ma?
Ocena: -0 / +2
#11708, Dowcip z kategorii: Dowcipy o wariatach
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
Przychodzi facet do psychiatry. - Panie doktorze, ja potwornie piję... - Z jakiego powodu pan pije? - Z powodu depresji... - A ta depresja z jakiego powodu? - Z tego powodu, że ja, panie doktorze, potwornie piję...

 
 
 
Copyright © 2009 Humoris.pl   
Polityka prywatności
OnLine: off

Na Humoris.PL: najlepsze dowcipy, super humor, kawały, żarty, rozrywka, śmiech, humorek. Dowcipy: o blondynkach, o babie, o Bacy, o Hrabim, o Jasiu, o lekarzach, o Małyszu, o mężu i żonie, o Polaku, Rusku, o policjantach, o Stirlitzu, o szkotach, o teściowej, o Unii europejskiej, o wariatach, o zwierzętach, o żołnierzach, o studentach, o bajkach, o duchownych, o myśliwych, o pijakach, o rolnikach, o strażakach, o szefie, o Wąchocku, o laskach, o ślązakach, o Czapajewie, o dzieciach, o Fąfarze, o rosjanach, o Euro 2012, o kobietach, o facetach, o aptekarzach, o Chucku Norrisie, na wykładach i wiele innych!