Humoris.PL » Dowcipy, kawały, żarty » Dowcipy o wariatach » Strona: 1
Dowcipy o wariatach
Kawały z wariatkowa. Zwariowane dowcipy. Dom wariatów. Dowcipy i kawały o wariatach.
Wystaw ocenę: 

- Dziadku, nie widziałeś przypadkiem takich małych białych pigułek?
- Nie, a ty widziałeś tego smoka co spaceruje w ogródku?
Wystaw ocenę: 

W domu
wariatów dyrektor zarządził pomalowanie ścian na brązowo. Drugiego dnia widzi ściany obdrapane, więc jeszcze raz zarządza malowanie na brązowo. Kolejnego dnia sytuacja sie powtarza. Zdenerwowany dyrektor kazał więc pomalować ściany na zielono. Następnego dnia widzi jak wszyscy
wariaci siędzą i patrzą na ściany, dyrektor z irytacja pyta:
- A co wy tu robicie?! Na co jeden z
wariatów:
- Csiiiiiii! Czekamy aż czekolada dojrzeje!!!!!
Wystaw ocenę: 

Spotykają się dwaj
wariaci i jeden mówi do drugiego:
- Ty może byśmy się umówili??
Drugi mówi:
- No dobra to się umówmy.
- No dobra, to gdzie??
- A wiesz mi to wszystko jedno.
- Dobra, a o której??
- A to mi to też wszystko jedno, mam czas.
- No dobra to jesteśmy umówieni, tylko się nie spóźnij.
Wystaw ocenę: 

Lekarz mówi do pacjenta,
wariata ciągnącego cegłę na sznurku: - Wiesiu, czemu ciągniesz tą cegłę na sznurku? - No co pan?! To przecież Azorek! Sytuacja powtarza się przez kilka dni. Któregoś dnia
lekarz mówi do pacjenta: - Szkoda Wiesiu, że myślisz iż ta cegła jest psem, gdybyś myślał, że to jest naprawde cegła to dałbym ci przebustkę. Następnego dnia
lekarz znowu zagaduje pacjenta: - Wiesiu, jak tam sie ma twój Azorek? - Co pan wygaduje?! To przecież zwykła cegła!
Lekarz dał Wiesiowi przepustkę zadowolony poprawą stanu pacjenta. Gdy Wiesio wyszedł ze szpitala, mówi do cegły: - Widzisz Azorku jak go oszukaliśmy?!
Wystaw ocenę: 

Do szpitala psychiatrycznego dzwoni z domu
lekarz, żeby się dowiedzieć o stan zdrowia chorego. - Siostro, jak się czuje pacjent, który uważa, że jest Alfredem Noblem? - Całkiem dobrze, chociaż przed chwilką wysadził w powietrze pół szpitala.
Wystaw ocenę: 

- Na naszej klatce mieszka
wariat! - mówi Małgośka do swojej koleżanki. - Skąd wiesz? - Domyślam się... Sama powiedz, czy to normalny facet: nie hałasuje, nie bije żony ani
dziecka, nie pali i nigdy nie widziałam go pijanego...
Wystaw ocenę: 

Jedzie sobie autokar z wariatami. Nagle autokar się zepsuł. Kierowca próbuje zreperować auto. Podchodzi do niego jeden z
wariatów i mówi: - Ja wiem co się zepsuło. - No to powiedz co się zepsuło mówi kierowca.
Wariat mówi: - Autokar się popsuł.
Wystaw ocenę: 

- Gdzie jest ten pacjent, któremu wydaje się, że jest wróbelkiem? - pyta
lekarz jedynego pacjenta w sali na oddziale psychiatrycznym. - Gdzieś poleciał... - A ten, który uważa, że jest konikiem polnym? - Skoczył na
piwo. - A ten, który uważa, że jest trzmielem? - Bzyka z pielęgniarką...
Wystaw ocenę: 

Dwóch
wariatów bawi się w sklep: - Poproszę litr chleba. - Co ty wygadujesz? Mówi się kilogram chleba. Chodź zamienimy się miejscami. - Poproszę kilogram chleba. - A
dzbanek pan ma?
Wystaw ocenę: 

Przychodzi facet do psychiatry. -
Panie doktorze, ja potwornie piję... - Z jakiego powodu pan pije? - Z powodu depresji... - A ta depresja z jakiego powodu? - Z tego powodu, że ja,
panie doktorze, potwornie piję...